Jak powiększyć płytkę paznokci

18:24




Cześć! Dzisiaj chciałabym zająć się tematem, który jest problemem wielu kobiet, a mianowicie - małą płytką paznokci. Każda z nas chce mieć piękne i długie paznokcie, wielkość płytki ma więc duży wpływ na ich wygląd, a także na czas w jakim osiągniemy odpowiadającą nam długość. 
Jednak na szczęście nie jesteśmy w tym temacie bezradne. Sposób jest dość czasochłonny, ale wart poświecenia czasu dla efektów. Zresztą nie potrzebujemy odrywać się od innych rzeczy, by się za to zabrać. Płytkę powiększać możemy np. oglądając ulubiony serial.


O czym mowa?

Odsuwanie skórek! To właśnie to jest kluczem do zwiększenia powierzchni naszych pazurków.
Jedyne, co trzeba zrobić to codziennie lekko odsuwać skórki. Osobiście na początku robiłam to z nudów paznokciami, jednak gdy zauważyłam efekty przerzuciłam się na radełko i jest to znacznie bardziej wygodne i zajmuje mniej czasu. Koszt takiego radełka to dosłownie grosze, więc dla nikogo nie będzie to problem.
Oczywiście odsuwamy skórki prawą stroną, by nie zrobić sobie krzywdy! 

Moje paznokcie były wręcz rozmiarów mikro, gdy w końcu udało mi się przestać je obgryzać. Zapuszczenie ich trwało wieki, a z płytką, która miała 0,5cm wyglądało to wręcz śmiesznie, gdy nie miałam na nich lakieru. 


Tak to mniej więcej wyglądało. Nie znalazłam lepszego zdjęcia, które by to oddawało, bo nie było się czym chwalić, by robić im zdjęcia. Sami jednak możecie zobaczyć jaka była malutka.


Tak prezentuje się aktualnie. Różnica jest jak widać ogromna. W porównaniu do tego od czego zaczynałam to jestem z niej bardzo zadowolona. Taki efekt osiągnęłam po ok. 6 miesiącach, nadal kontynuuję tę metodę, by osiągnąć lepsze efekty i myślę, że kiedyś wrócę z aktualizacją tego wątku, by pokazać Wam dalsze zmiany.

Dajcie mi znać czy słyszałyście o tej metodzie, może same ją stosujecie lub macie zamiar zacząć?


BY BYĆ NA BIEŻĄCO Z NOWYMI WPISAMI ZAPRASZAM DO POLUBIENIA FANPAGE'A  https://www.facebook.com/Amaikonekobeauty/

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Wow! Cudowna metamorfoza! <3

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście odsuwanie skórek sporo daje:) trzeba tylko uważać, żeby ich sobie nie uszkodzić. Kwestia wprawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piekna metamorfoza paznokci! Ja ci powiem zawsze mialam dość dużą płytkę jednak kiedys obgryzalam paznokcie naszczęscie odzwyczaiłam isę i teraz mogę się pochawlić długaśnymi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo przydatny post :)
    przesuwanie skórek za każdym razem przy malowaniu paznokci to klucz do sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zawsze mam problem ze skórkami. Nawilżam odsuwam, ale nieraz potrafię je wycinać i to jest to zło co im robię

    OdpowiedzUsuń
  6. Różnica jest kolosalna. Jakiej długości masz teraz płytkę?
    Na szczęście naturalnie mam długie, więc nie muszę się wspomagać. Zauważyłam, że u ludzi obgryzających paznokcie płytka jest o wiele krótsza. Czasami moja córka obgryza i ciężko jest to upilnować, ale wiem, że jest jakiś sposób na przedłużenie płytki. Ciekawe czy taka metoda jest bezpieczna u dzieci?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę! Moja teraz jest tak w przedziale 1-1,5cm. Co do dziecka to myślę, że rzadsze stosowanie jeśli już, by jednak nic nie uszkodzi. Obgryzanie to okropny nawyk i sama tkwiłam w nim od dziecka aż do 15 lat :( a pomogła tylko silna wola, żadne gorzkie lakiery, nic.

      Usuń
  7. Już dawno słyszałam o tej metodzie. Bardzo dbam o pazurki. Nakładam na nie prowitaminę B5, odsuwam skórki drewnianym patyczkiem.
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, nigdy nie słyszałam o czymś takim :o
    Muszę skorzystać przy najbliższej okazji gdy będę malować paznokcie czy coś :)

    Serdecznie zapraszam do mnie ;)
    http://livetourevel.blogspot.com/2017/03/pedzle-z-allegro-testujemy.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nawet nie wiedziałam że można takie coś zrobić :O Świetna metamorfoza!

    Kiudlis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Instagram