Tanie i skuteczne sposoby na trądzik

16:50


Wiele z nas zmaga się z uciążliwym trądzikiem, którego usilnie próbujemy się pozbyć za wszelką cenę. Niektórzy radzą sobie drogimi zabiegami kosmetycznymi, inni pokładają nadzieję w drogich kosmetykach, ale czy można z nim walczyć tanim kosztem?
Oczywiście, że tak.

Próbowałam już chyba wszystkiego. Zaczęłam oczywiście od wizyty u dermatologa. Leczyłam się u niego 3 lata i w końcu stwierdziłam, że wydałam fortunę na drogie maści, a efektu nie ma. Później chodziłam na różne zabiegi do kosmetyczek, lasery nie lasery, mikrodermabrazje i inne tego typu zabiegi, efekty były, że tak powiem słabe. Następnie zaczęłam kupować masę drogich kosmetyków, którymi chyba myślałam, że odkupię sobie twarz. Fakt, niektóre z nich naprawdę mi się sprawdziły i były warte swojej ceny, ale nie wszystkie. O tym napiszę już osobny post, bo w tym znajdą się same tanie i powszechnie dostępne produkty.

Ironią losu jest, że pomyślałam o tych tańszych rzeczach na samym końcu zamiast od nich wyjść, ale każdy popełnia jakieś błędy.
Nie przedłużając, co to za cuda?




Pierwsze i najważniejsze, czyli porządne oczyszczenie. Po dwuetapowym demakijażu twarz oczyszczam gąbką konjac marki Missha. Kosztuje 12,5zł,a naprawdę super, oczyszcza buźkę,  link do sklepu. Gąbka przychodzi w kopercie i co mnie zdziwiło, gdy ją otworzyłam - jest już wilgotna.
Dokładnie oczyszcza i złuszcza, a przy tym jest delikatna i nie podrażnia skóry. Dodatkowo wygładza i przy okazji załatwiamy sobie przyjemny masaż. Gąbka zawiera już w sobie substancję myjącą, dlatego nie ma potrzeby nakładać na nią innych specyfików, ale oczywiście można. 



Kolejnym produktem jest woda termalna Vichy. Osobiście dorwałam ją na promocji za ok.20zł, jej standardowa cena to ok.30zł. Woda termalna dzięki właściwościom antybakteryjnym redukuje zaczerwienienia i stany zapalne pojawiające się na skórze. Przywraca równowagę gruczołom łojowym, dzięki czemu redukuje nadmierne wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory i ujednolica koloryt skóry. 



Borasol, czyli nic innego jak roztwór kwasu borowego z wodą o stężeniu 3%.
Stosując go należy jednak pamiętać, że jest to mimo wszystko kwas i trzeba stosować go rozważnie, by nie przesuszyć skóry. Jego cena to ok.7zł.
Jest to preparat antybakteryjny, przez to zabija bakterie odpowiedzialne za powstawanie zmian skórnych. Przez zmianę pH skóry tworzy kwaśniejsze środowisko i tworzy niesprzyjające rozwojowi bakterii środowisko.
Pomaga pozbyć się już istniejących wyprysków, a zarazem zapobiega powstawaniu nowych.


Maść cynkowa jest dla mnie wybawieniem. Zawiera tlenek cynku, który w znacznym stopniu poprawia wygląd skóry. Szybko wysusza istniejące już wypryski, a dodatkowo zauważyłam, że rozjaśnia przebarwienia. Cena ok.4zł
Maść nie wchłania się, dlatego osobiście stosuję ją na noc, wtedy nakładam grubszą warstwę, a rano dobrze oczyszczam z niej twarz. Trzeba jednak pamiętać, ze ma ona właściwości wysuszające, więc stosowanie ją na całą twarz na dłuższą metę wysuszy nam twarz. Sporadycznie, by zadziałać na przebarwienia - jak najbardziej - ale należy pamiętać żeby po takim zabiegu porządnie nawilżyć skórę. 



Do częstszego stosowania na przebarwienia bardzo polecam maseczkę z kurkumy.
By ją wykonać potrzebne są 2 łyżki kurkumy, odrobina miodu i produktu zawierającego kwas mlekowy np. mleko, maślanka i mieszamy, by uzyskać gładką pastę. Jeśli nasza skóra ma jakieś dodatkowe potrzeby do tej maseczki możemy dodać jeszcze inne składniki. Tak przygotowaną maseczkę pozostawiamy na ok 30min.
Robię ją ok. co 2 dni i zauważyłam znaczną redukcję przebarwień już w ciągu tygodnia. 





Mam nadzieję, że moje porady się Wam przydadzą. A może już, któryś z tych sposobów stosujecie lub macie inne skuteczne sposoby? Koniecznie dajcie mi znać <3 

BY BYĆ NA BIEŻĄCO Z NOWYMI POSTAMI ZACHĘCAM DO POLUBIENIA FANPAGE'A
https://www.facebook.com/Amaikonekobeauty/?ref=aymt_homepage_panel

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Bardzo dobre sposoby wymieniłaś :) Ja bym jeszcze wprowadziła do diety więcej produktów zawierających cynk, jak siemię lniane czy orzeszki piniowe :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram